Przeglądając wpisy w: Blog

Lęki i straty a wychodzenie z wnętrz

Lęki i straty a wychodzenie z wnętrz

Należy wychodzić z domu. To jasne, chociaż nie zawsze się chce. Gorzej, jeśli z jakichś względów nie można. I trzeba siedzieć w czterech ścianach. Jeśli się nie ma akurat melodii do spania, a czasem po kilku przetańczonych nocach jedna przespana nie wystarcza, i trzeba jeszcze dnia, jeszcze jednej nocy, by odespać, wtedy, jeśli wypada przesiedzieć dzień na chacie, należy znaleźć sobie aktywności, żeby i pożytecznie i przyjemnie spędzić ten czas sam ze sobą.… Czytaj całość

0Shares

Pionki też biją

Pionki też biją

Trochę się zadziało. Kółko szachowe, miejskie, radomskie, lokalne, nieformalne, bez nazwy, rozwija się. Za przeproszeniem członków jest już dziesiątki. Procedura rekrutacji jest w miarę prosta. Wystarczy rozegrać partię z założycielem „związku”, i już. Jesteś członkiem klubu. Pomysł na kółko powstał, jak wiele innych na Szklanej.… Czytaj całość

0Shares

Szambo

Szambo

Ciężko idzie z książką. Pewnie każdemu, kto się na to pisze, znaczy pisze książkę, idzie nielekko. Jakby się w łatwością zaczynało, pisało a potem kończyło długi tekst, coś by było podejrzane. A wartość wątpliwa. Trzeba to przecież jeszcze nie raz przeczytać od początku, przejrzeć, poprawić, czasem gruntownie.… Czytaj całość

0Shares

Szambo Wamba

Szambo

Ciężko idzie z książką. Pewnie każdemu, kto się na to pisze, znaczy pisze książkę, idzie nielekko. Jakby się w łatwością zaczynało, pisało a potem kończyło długi tekst, coś by było podejrzane. A wartość wątpliwa. Trzeba to przecież jeszcze nie raz przeczytać od początku, przejrzeć, poprawić, czasem gruntownie.… Czytaj całość

0Shares

Zalany poniedziałek

Zalany poniedziałek

Rozkleiłem się znów. Pierwszy raz jakieś pół roku temu, pierwszy, który dobrze pamiętam, rozklejałem się w życiu kilka razy pewnie, ale nie pamiętam. Te pół roku temu punktem krytycznym była śmierć perkusisty Rolling Stonesów, Charlie Wattsa, czy jak mu tam – nie znałem faceta, nie poznałem jego historii, słyszałem, że był jednym z najlepszych na świecie perkusistów rytmicznych, co kol wiek to znaczy, wiem, że przyjeżdżał do Janowa Podlaskiego kupować i oglądać konie, odkąd nasz nowy rząd zajął się sprawą stadnina ledwo co ciągnie, pan Charlie nie żyje już, tego wieczoru, kiedy przez radio o tym usłyszałem, rozkleiłem się, Gelo poradził mi skleić się spermą, tak zrobiłem.… Czytaj całość

0Shares